Wstyd wokół implantu prącia mówi więcej o społeczeństwie niż o pacjencie
Proteza prącia to metoda leczenia chirurgicznego zaburzeń erekcji, która zbyt długo była tematem tabu w naszym kraju.
Są choroby i zabiegi, o których mówi się łatwiej: nadciśnienie, cukrzyca, wstawienie protezy biodra, wszczepienie implantu piersi po mastektomii, czy rozrusznika serca albo implantu słuchowego nie budzą już zwykle zażenowania albo zdziwienia.
Pacjent przychodzi do lekarza, słyszy rozpoznanie i poznaje możliwe leczenie. Nikt nie pyta go, czy po wszczepieniu endoprotezy biodra albo implantu piersi nadal będzie „prawdziwą” kobietą / „prawdziwym” mężczyzną.
A jednak kiedy rozmowa dotyczy zaburzeń erekcji i protezy ciał jamistych prącia, wielu mężczyzn czuje coś więcej niż niepokój przed operacją. Czują wstyd. Obawiają się oceny partnerki / partnera, lekarza, a czasem nawet samych siebie, bo w głowie – podświadomie - pojawia się pytanie: „Czy to znaczy, że przestałem być mężczyzną?”.
Nie. To znaczy - tylko i aż tyle - że mechanizm erekcji nie działa prawidłowo i wymaga leczenia.
Proteza ciał jamistych prącia, nazywana też implantem ciał jamistych lub - skrótowo - implantem/protezą prącia, jest jedną z - uznanych od kilkudziesięciu lat - metodą leczenia zaburzeń erekcji, szczególnie wtedy, gdy tabletki, zastrzyki, leczenie przyczynowe lub inne metody nie dają oczekiwanego efektu.
Zabieg implantacji protezy ciał jamistych prącia nie jest zabiegiem „dla próżności”. To leczenie funkcji, która dla wielu osób ma znaczenie dla bliskości, relacji, samooceny i jakości życia.
Proteza prącia na świecie: w wielu krajach to standard, a nie sensacja
W Polsce implantacja protez ciał jamistych prącia nadal jest tematem niszowym, choć z satysfakcją zauważamy, że zaczyna się to zmieniać od 2-3 ostatnich lat.
Nadal bywa, że pacjent dowiaduje się o tej metodzie dopiero po latach nieskutecznego leczenia albo przypadkiem - szukając informacji w Internecie. W innych krajach temat jest już obecny od przeszło 50-ciu lat – szczególnie w takich dziedzinach jak urologia, andrologia i medycyna seksualna.
W Stanach Zjednoczonych implanty prącia od dekad funkcjonują jako część leczenia zaburzeń erekcji, szczególnie u pacjentów po prostatektomii, z cukrzycą, ciężkimi chorobami naczyniowymi lub po niepowodzeniu leczenia farmakologicznego. Amerykańska kultura medyczna częściej mówi o „men’s health”, rehabilitacji seksualnej i jakości życia po nowotworze. To nie znaczy, że nie ma tam wstydu. Oznacza raczej, że pacjent ma większą szansę usłyszeć od swojego lekarza (nawet internisty): „to jest jedna z dostępnych metod leczenia”.
W Wielkiej Brytanii temat jest bardziej uporządkowany systemowo, choć dostępność może zależeć od wskazań, ścieżki publicznej i lokalnych kryteriów. Implant prącia nie jest traktowany jako fanaberia, ale jako procedura rekonstrukcyjno-funkcjonalna dla wybranych pacjentów.
Hiszpania i Włochy mają silne środowiska urologiczno-andrologiczne, a leczenie zaburzeń seksualnych mężczyzn jest tam częściej obecne w specjalistycznej debacie. W krajach śródziemnomorskich seksualność bywa kulturowo ważnym elementem tożsamości, ale jednocześnie medycyna seksualna jest dobrze rozwiniętą dziedziną.
Ciekawym przykładem jest Bliski Wschód. Choć region bywa postrzegany jako konserwatywny, istnieją tam ośrodki wykonujące znaczną liczbę zabiegów implantacji protez prącia, także dla pacjentów przyjeżdżających z innych krajów (od kilkudziesięciu do kilkuset rocznie). To pokazuje ważny paradoks: społeczne tabu nie musi oznaczać braku leczenia. Czasem wręcz przeciwnie – tam, gdzie sprawność seksualna ma duże znaczenie dla małżeństwa i poczucia męskości, pacjenci aktywnie szukają skutecznych rozwiązań.
Nie należy jednak sprowadzać różnic między krajami wyłącznie do liczby zabiegów. Różnią się w nich systemy refundacji, dostępność specjalistów, koszty implantów, edukacja seksualna, religia, język mówienia o ciele i gotowość lekarzy do rozmowy o intymności. To wszystko decyduje de facto o stopniu rozpowszechnienia wiedzy na temat tej metody leczenia zaburzeń erekcji oraz jej dostępności, czy kosztach.
Ciekawostka: pierwsze nowoczesne implanty hydrauliczne mają już ponad 50 lat
Dla wielu osób implant prącia brzmi jak nowinka technologiczna, tymczasem historia protez prącia sięga wielu dekad. Nowoczesne implanty hydrauliczne rozwijano już w latach 70. XX wieku. Od tego czasu zmieniły się materiały, konstrukcja, technika operacyjna, powłoki antybakteryjne i przewidywalność efektów.
To ważne, bo pacjenci często myślą, że „implant prącia” to … sztuczny penis, jaki można kupić w sex shopie albo metoda powiększania prącia adekwatna bardziej dla aktorów z filmów pornograficznych.
W rzeczywistości jest to uznana procedura medyczna stosowana na świecie od lat, rozwijana podobnie jak endoprotezy stawów, implanty piersi, stenty naczyniowe, czy implanty ślimakowe.
A co warto podkreślić, rozwój technologii medycznych powoduje, że przyszłość implantów ciał jamistych prącia rysuje się bardzo ciekawie.

Erekcja nie jest testem męskości - jest procesem biologicznym
Aby zrozumieć, czym jest proteza ciał jamistych prącia, trzeba najpierw odczarować samą erekcję. Erekcja nie powstaje „siłą charakteru”. Nie jest również dowodem pewności siebie, atrakcyjności ani też "miernikiem" miłości do partnerki. Jest wynikiem współpracy układu nerwowego, naczyń krwionośnych, hormonów, psychiki i struktur anatomicznych prącia.
W dużym uproszczeniu: podczas pobudzenia seksualnego do ciał jamistych prącia napływa krew. Ciała jamiste działają trochę jak biologiczne „komory”, które wypełniają się krwią, powodując usztywnienie prącia. Jednocześnie odpływ krwi zostaje ograniczony, dzięki czemu erekcja może się utrzymać.
Ten mechanizm może przestać działać z wielu powodów: po operacji raka prostaty, w przebiegu cukrzycy, chorób naczyniowych, chorób neurologicznych, po urazach, w chorobie Peyroniego, po radioterapii, z powodu zmian hormonalnych lub po latach ciężkich zaburzeń erekcji.
To dlatego zdanie „weź się w garść” albo "łyknij sildenafil" jest w tym kontekście równie absurdalne, jak powiedzenie pacjentowi z zaćmą: „spróbuj bardziej widzieć”.
Proteza ciał jamistych zastępuje mechanizm sztywności prącia - symuluje naturalny wzwód penisa w momencie, kiedy mamy ochotę na aktywność seksualną. Innymi słowy: pomaga uzyskać sztywność umożliwiającą penetrację albo masturbację.
A czego NIE robi albo na co NIE działa implant prącia?
Otóż proteza ciał jamistych prącia nie zastępuje pożądania, emocji, relacji ani seksualności pacjenta. Implant nie sprawia, że mężczyzna „ma ochotę” automatycznie. Nie powoduje orgazmu na żądanie, nie zmienia orientacji seksualnej, temperamentu ani uczuć. Nie jest też „powiększaczem prącia”, choć u niektórych pacjentów poprawa sztywności może zmieniać subiektywne odczucie funkcji seksualnej.
Implant nie powinien odbierać czucia w prąciu, nie blokuje możliwości przeżywania orgazmu i nie wpływa bezpośrednio na wytrysk, o ile te funkcje były zachowane przed zabiegiem. Jeżeli pacjent nie ma wytrysku po operacji prostaty, implant go nie przywróci, bo brak ejakulacji jest skutkiem samego zabiegu radykalnego usunięcia gruczołu krokowego.
Jeżeli libido u mężczyzny jest niskie z powodu zaburzeń hormonalnych, depresji lub jest skutkiem przyjmowania określonych leków - implant prącia sam w sobie tego problemu nie rozwiąże.
To bardzo ważne: proteza prącia nie „tworzy męskości”. Ona przywraca jedną z funkcji seksualnych, która została utracona lub poważnie zaburzona.
Dlaczego część mężczyzn wstydzi się tematu implantów prącia?
Wstyd wokół protezy prącia nie bierze się z medycyny, tylko z ... kultury.
Przez lata mężczyzn uczono, że sprawność seksualna jest dowodem jego wartości. Że „u prawdziwego faceta” erekcja ma być natychmiastowa, niezawodna i „naturalna”. Że problem z erekcją to porażka, a nie objaw zdrowotny. Te bzdury były powtarzane przez pokolenia.
W efekcie wielu pacjentów nadal dłużej ukrywa zaburzenia erekcji, niż je diagnozuje. A to sprawia, że problem się pogłębia i droga leczenia staje się dłuższa, a w rezultacie – kosztowniejsza.
W tym tabu cierpią również partnerki i partnerzy. Często nie wiedzą, czym jest implant prącia, jak działa erekcja, ani co naprawdę dzieje się z ciałem mężczyzny po leczeniu onkologicznym, cukrzycy lub chorobach naczyniowych. Zdarza się, że obie strony interpretują problem emocjonalnie: „już mnie nie pragniesz”, „nie jestem atrakcyjna / atrakcyjny”, „on nie jest już taki jak dawniej”. Tymczasem przyczyna może być biologiczna i możliwa do leczenia.
Wstyd mówi więc więcej o społeczeństwie niż o pacjencie.
Mówi o tym, że nadal łatwiej rozmawiamy o niepłodności, niż o seksualności.

Łatwiej akceptujemy to, że mężczyzna może być bezpłodny, niż to, że może mieć zaburzenia erekcji
Paradoksalnie, w przestrzeni publicznej często mówimy, że „trzeba leczyć serce”, ale już nikt nie mówi głośno, że ... „trzeba leczyć erekcję”! Choć erekcja bardzo często jest związana właśnie z naczyniami, układem nerwowym i ogólnym stanem zdrowia.

Polski mit nr 1 - męskość utożsamiana ze zdolnością erekcyjną
Naszym największym błędem społecznym jest utożsamianie męskości z niezawodną erekcją.
Mężczyzna po raku prostaty nie jest „mniej mężczyzną”. Mężczyzna z cukrzycą i zaburzeniami erekcji nie jest „gorszy”. Fakt, że cierpisz na jakieś choroby, czy poddałeś się konkretnemu leczeniu nie powoduje, że jesteś „mniej męski”, czy jesteś „mniej sobą”.
Męskość nie znika dlatego, że ciało potrzebuje pomocy medycznej. Nie znika po operacji serca, po amputacji, po wszczepieniu endoprotezy, ani po implantacji protezy ciał jamistych.
Podkreślmy to jeszcze raz - wstyd, który u części mężczyzn towarzyszy decyzji o poddaniu się operacji implantacji protezy prącia jest ciężarem dodanym przez kulturę. Temat implantów prącia jest wyśmiewany lub tabuizowany przez ludzi, którzy nie mają najmniejszego pojęcia ani o leczeniu, ani tym bardziej o samych urządzeniach medycznych. Jak w każdym społeczeństwie - zazwyczaj ignoranci mają najwięcej do powiedzenia, nie posiadając przy tym żadnych merytorycznych argumentów.
Sytuacja w Polsce wyglądała podobnie 20 lat temu w odniesieniu do implantów piersi. Temat był nowy, nie do końca zrozumiały, a pacjentki, które poddały się operacjom wszczepienia protez piersi częściej to ukrywały, niż otwarcie o tym mówiły. Dzisiaj mamy zupełnie inną sytuację – nikt nie ocenia pacjentek, które poddały się mastektomii i zdecydowały się na wszczepienie implantów piersi. Nikt nie mówi, że są „mniej kobiece”.
Owszem, pacjent, czy pacjentka może zawsze borykać się z poczuciem „utraty” atrybutu, który kojarzy się powszechnie z kobiecością, czy męskością. Niemniej w przypadku kobiet, które przeszły zabieg wszczepienia implantów piersi, dzisiaj nie ma już elementu ostracyzmu społecznego, który by dodatkowo obciążał taką pacjentkę.
Mając doświadczenie z innych krajów, głęboko wierzymy, że za kilka lat, temat implantów prącia będzie tak samo postrzegany w Polsce, jak każdy inny typ implantu, który może być wszczepiony w obręb ludzkiego ciała (tj. implanty ortopedyczne, stomatologiczne, kardiologiczne i naczyniowe, słuchowe, neurologiczne, urologiczne, okulistyczne, czy rekonstrukcyjne i estetyczne).
Nawiasem mówiąc, większość ludzi nie zdaje sobie nawet sprawy z ilości urządzeń medycznych, jakimi dysponuje dziś implantologia, a dzięki którym przywracanych jest wiele funkcji utraconych przez organizm na skutek chorób lub powikłań po leczeniu. Tak samo jest z implantami prącia.
Mity i fakty o protezie prącia
Wokół tematu protez prącia istnieje wiele błędnych, a czasami wyssanych z palca teorii, które na ogół powtarzają osoby bez braku elementarnej wiedzy o tej metodzie leczenia zaburzeń erekcji.
Poniżej, podajemy kilka przykładów i jednocześnie wyjaśniamy jak wygląda prawda.
MIT | FAKT |
| „Proteza prącia odbiera męskość” | Leczenie nie odbiera męskości, a jedynie pomaga przywrócić funkcję seksualną utraconą z powodów medycznych. |
| „Implant oznacza, że mężczyzna ma sztucznego penisa" | Implant jest wszczepiany do wnętrza prącia i symuluje mechanizm erekcji, podobnie jak endoproteza zastępuje uszkodzony staw. Implant staje się częścią Twojego prącia i jest niewidoczny, kiedy jesteś nago. |
| „Po protezie nie ma przyjemności” | Implant odpowiada za sztywność. Czucie, orgazm i pożądanie zależą od innych mechanizmów i stanu pacjenta przed operacją. |
| „To zabieg powiększania prącia” | Celem operacji jest leczenie ciężkich zaburzeń erekcji, a nie istotne powiększenie prącia. Zabieg jest procedurą urologiczną i nie powinien być kojarzony z chirurgią plastyczną, czy medycyną estetyczną. |
| „To leczenie tylko dla starszych mężczyzn" | Wiek nie jest żadnym kryterium. Liczą się wskazania medyczne, przyczyna zaburzeń erekcji, stan zdrowia i oczekiwania pacjenta. Operacje są obecnie wykonywane u bardzo młodych mężczyzn z powodu zaawansowanej cukrzycy, chorób układu krążenia, neurologicznych, czy po silnych urazach mechanicznych w obrębie miednicy (np. wypadki komunikacyjne czy upadki z wysokości). Zabieg nie wpływa na płodność, a wszczepienie protezy prącia umożliwia penetrację, przez co jest możliwe naturalne zapłodnienie. |
